Gdy Alex spojrzała w górę i zobaczyła gwałtownie zbliżający się sufit, w pierwszym odruchu padła na kolana okrywając głowę rękami. Jednak ciężar budynku, który miał ją zmiażdżyć nie nadszedł. Kiedy zdziwiona dziewczyna spojrzała w górę, ujrzała kopułę z jakiejś niezwykłej energii, którą wytworzył ten tajemniczy jegomość.
- Ja wiem, że jestem zniewalający, ale nie musisz przede mną bić pokłonów. - zaczął rozmowę nieznajomy.
- Wcale się tobie nie kłaniam. - odparła lekko zagniewana dziewczyna.
- Doprawdy? - bóg mówiąc to uniósł jedną brew, a usta rozciągnął w sarkastycznym uśmiechu. Wtedy właśnie Alex spostrzegła, że faktycznie klęczy przed tym dziwnym, aczkolwiek przystojnym mężczyzną. Z delikatnie czerwonymi z gniewu policzkami zerwała się na równe nogi, już miała rzucić ciętą ripostę, ale zorientowała się co właściwie miało miejsce przed chwilą. Wszędzie wokół niej leżały ciała martwych ludzi. Asgardczyk uratował ją, ale nie z powodu śmierci rodziców. Wyczuł w niej jakąś dziwną energię, wtedy w jego głowie zaczął powoli formować się plan przejęcia Ziemi.
- Nazywam się Loki, pochodzę z Asgardu. To co tu widzisz to moje dzieło! - rzekł, rozłożył ręce i spojrzał na dziewczynę tak, jakby spodziewał się, że zacznie bić mu brawo. Jednak ona tego nie widziała, zszokowana rozglądała się dookoła, a klatka piersiowa latała jej jak oszalała. Loki spojrzał na nią z mieszaniną litości i rozbawienia, widząc ją taką przerażoną chciał ją przytulić, jakoś pocieszyć. Złapał ją za przedramię z zamiarem potrząśnięcia nią, jednak gdy tylko dziewczyna poczuła na sobie jego dotyk, od razu odskoczyła od niego jak oparzona.
- Nie zbliżaj się od mnie! Jesteś zabójcą! - wrzasnęła.
W jej oczach zaszkliły się łzy przerażenia, po czym Alex odwróciła się na pięcie i odbiegła. Lokiego jednocześnie zasmucił i rozgniewał ten gest. "Jakaś zwykła Ziemianka nie będzie mnie rozstawiać po kątach" - pomyślał i pewnym siebie krokiem ruszył za dziewczyną. Alex, napędzana dodatkowo adrenaliną, biegła naprawdę szybko. Zmęczyła się jednak po paru minutach tego szaleńczego sprintu, nawet ona miała swoje ograniczenia. Biegła tak szybko i była tak zszokowana, że nie zwracała uwagi na nic co się wokół niej dzieje. Między innymi na drogę, którą tu przybiegła. "Czyli słowem się zgubiłam" - pomyślała. Zauważyła jakiś ciemny zaułek i usiadła pod ścianą jakiegoś obskurnego bloku. Alex spróbowała wyciszyć oddech, uspokoić bicie serca. Cóż była sama, starała się być silna, ale zrozumiał, że dłużej już nie da rady, to potężniejsze od niej. Łzy same poleciały jej po policzkach, cóż nie mogła nic na to poradzić, nie kontrolowała już tego.
- Hej, nic ci nie jest? - obok zaułka, w którym się schowała przechodził jakiś dobrze zbudowany mężczyzna i chyba ja zauważył. Dziewczyna nie chciała teraz z kimkolwiek rozmawiać, więc spróbowała wtopić się w ścianę budynku. Niestety, miała zamiar wziąć cichy oddech, a zamiast tego jej klatką piersiowa wstrząsnął szloch. "Dobra, teraz wciskanie się w ścianę nic nie da i tak mnie zauważył". Blondyn podszedł i kucnął tuż obok. Przez pierwsze 5 minut Alex zachowywała się tak, jakby go w ogóle nie było, jednak tych przeszywających, niebieskich tęczówek nie dało się długo ignorować. Dziewczyna w końcu zebrała się w sobie i spojrzała mu w oczy. Wtedy nie było już odwrotu, musiało się stać to czego najbardziej nie lubiła. Litość. I te głupie pytania. Tym razem było podobnie. Gdy nieznajomy zobaczył łzy na jej twarzy, kucnął nieco bliżej, oparł dłonie na policzkach, a kciukami otarł jej łzy spod oczu. Zaczął do niej przemawiać jak do małego zwierzątka.
- Hej, co jest? Co się stało? Czemu płaczesz? Nie płacz! Może mogę ci jakoś pomóc? - Alex z miejsca go polubiła, zachowywał się jakby mu na niej zależało, mimo że znali się od 2 sekund. Dosłownie.
- Obawiam się, że żadna istota na tej planecie nie jest w stanie mi pomóc. - odparła.
- Nazywam się Steve Rogers i - Alex nie dowiedziała się co chciał jej powiedzieć. Jakaś dziwna siła uniosła go, a potem cisnęła o mur, chłopak zemdlał i osunął się na ziemię.
- Steeeve! - krzyknęła dziewczyna. Chciała podbiec i zobaczyć czy żyje, jednak nie mogła. Ktoś złapał ją jedną ręką w pasie,a druga przyłożył jej do ust. Alex usiłowała krzyczeć, wierzgała się i wyrywała. Jednak porywacz okazał się zadziwiająco silny, nałożył jej opaskę na oczy i wrzucił do worka. Na początku próbowała się szarpać, ale stwierdziła, że to i tak nic nie da, więc postanowiła zachować energię na później. "Dobra, uporządkujmy fakty" - pomyślała. "To pewne, że porwał mnie Loki, tylko on włada taką mocą, czyli jest po prost świetnie. Porwał mnie psychopata, który uciekł z psychiatryka, pomordował po drodze ponad 200 osób i bawi się w boga. Super!"
- Hajmdalu, otwórz swe wrota! - usłyszała głos Asgardczyka.
Stwierdziła, że albo teraz, albo nigdy i z całej siły się szarpnęła.
- Ech, za dużo kłopotów z tobą. - westchnął Loki i nagle wbił jej w szyję strzykawkę z jakimś dziwnym płynem. Alex strasznie zaczęła boleć głowa, wzrok przez 5 sekund to wyostrzał się, to znów zamazywał. A potem zgasło jej światło.
~~~
No, Iron Girl chciałaś dłuższy rozdział to masz teraz się męcz (diabelski uśmieszek). A co do sceny ze Steve'm to mam idealnie pasujący wiersz.
Są łzy, co jak ogień palą,
Są serca, co nigdy się nie żalą,
Są winy, na które nie ma sędziego,
Więc, gdy ktoś płacze, nie pytaj dlaczego.
Chciałam jeszcze wspomnieć, że teraz rozdziały nie będą się pojawić tak często, bo skończył się "zielony tydzień" i wracam do szkoły, a tam zacznie się poprawianie ocen i szaleńczy wyścig do końca roku, więc... Ale coś tam wstawieeee... No, to pa!
Jakim cudem Loki uciekł z więzienia? Czy mój ulubiony Iron Man przeżył? Co z Kapitanem Ameryką? Dlaczego Loki był tak krótko na Ziemi? I po co mu Alex? Czy jak Thor się o tym dowie to skopie mu tyłek?
OdpowiedzUsuńTyle pytań, tak.mało odpowiedzi. Czekam na kolejny rozdział! Fantastyczny ci wyszedł. Dzięki za dłuższą treść :D.
Iron Girl jest zawsze i wszędzie. Zawsze na pomoc przybędzie (ze zadaniem domowym radźcie sobie sami)
Zapraszm do mnie
Usuńavengers-mystery.blogspot.com
Przepraszam za spam
na wszystko znajdziesz odpowiedz w nastepnych rozdzialach a jak uciekl Loki opus byl w poprzednim rozdziale
UsuńKiedy wstawiasz kolejny rozdział? :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieje ze niebawem
OdpowiedzUsuń